10 kwietnia 2014

Rozdział 07.

     Leżałam związana na miejscu pasażera w niewygodnej pozycji przez co bolał mnie kark.

     Zasnęłam tak, nawet nie wiem na ile, ale przez minutę myślałam, że wszystko było snem koszmarem. Od urodzin Finn'a do przynależności do Harry'ego. Obudziłam się tak szczęśliwa, że myślałam, że wybuchnę.

     To wszystko było snem, Evelyn. Jesteś już bezpieczna.

     Gdy nagle dźwięk policyjnych syren wyrwał mnie z zamyślenia.

     Harry i reszta nie wrócili sami. Około sześciu ochroniarzy biegło za nimi z pistoletami wymierzonymi w ich kierunku. Chłopcy szli wstecz, patrząc na bank z wymierzonymi rewolwerami w stronę ochroniarzy. Wszędzie było słychać strzały, które za każdym razem powodowały, że się wzdrygałam.

     Liam wskoczył przez otwarte drzwi i wsunął kluczyki do stacyjki, na co auto zawarczało. Wsiadajcie! krzyknął do reszty. W pewnym momencie dostrzegłam jak trzyma za spust, a następnie kula trafiła prosto w czoło jakiegoś mężczyzny. Zesztywniałam, gdy inny potężny koleś wykręcił nadgarstek Niall'a; chłopak strzelił raz i w następnej sekundzie mężczyzna leżał na ziemi, a na jego koszulce pojawiła się wielka plama krwi.
   
     Mały zachłanny pulchny policjant ukrył się za samochodem, w którym siedziałam. Jego wypełnione bólem oczy napotkały moje; związaną nastolatkę. Wyglądał na zaskoczonego, jednak zwrócił wzrok z powrotem na chłopaków, a ja patrzyłam z okna, jak trzyma pistolet przy plecach porywacza Eleanor. Niebieskooki chłopak wykręcił się, złapał ramię policjanta. Mężczyzna krzyknął i próbował postrzelić Louis'a.  po tym jak Harry mówił do niego przez telefon, myślę, że tak się nazywa ten jednak wykręcił policjantowi ramię. Broń mężczyzny wystrzeliła raz, a następnie Louis targnął się, dostając kulą w ramię.

     Westchnęłam, gdy Liam podjechał w stronę Niall'a i Zayn'a. Wskoczyli do środka i zamknęli drzwi, gdy kule zaatakowały samochód, słyszałam tylko metaliczne brzęczenie. Krzyknęłam głośno, po czym Liam odjechał.

     Harry i Louis wsiedli do samochodu za nami, podsumowuję, że było to auto Louis'a, i zaczęli jechać za nami. Biały pojazd błysnął czerwonym i niebieskim światłem, natychmiast po tym jak denerwująca syrena banku, znowu zaczęła dzwonić.

     Spróbowałam rozwiązać dłonie, jednak lina uparcie nie chciała mnie wyzwolić. Zaczęłam cicho płakać i uderzać głową w siedzenie samochodu.

     Niall rozchylił szyberdach i wysunął się na zewnątrz z pistoletem w dłoni. Strzelił parę razy i wrócił na siedzenie, gdy nad głową przeleciało mu stado kul.

     Chłopak przeładował broń i szybko wrócił na wcześniejsze miejsce. Odwróciłam się, gdy pojazd policyjny zawirował i skręcił, tuż przed tym jak wjechał w mały market.

     Liam dodał gazu i zasuwał drogą ponad 150 km/h. Liczby te powoli rosły, gdy samochód ciągle przyspieszał.

     Serce waliło mi tak mocno, że myślałam, że zaraz dostanę zawału. Nagle poczułam się źle. Powietrze wydawało się strasznie gęste, oddychanie sprawiało mi trudność nie mogłam oddychać. Moje gardło związało się, przełknęłam parę razy ślinę.

     Ciężko wzdychałam, próbując oddychać, złapałam brzeg siedzenia kierowcy starając się złapać powietrze. Próbowałam kaszlnąć, ale nie umiałam, czułam jakbym miała coś w gardle. Wyglądało to tak, jakby w samochodzie Harry'ego nie było tlenu.

     Moja głowa powoli stawała się lekka, zacisnęłam mocno powieki.

    Evelyn? Liam spojrzał na mnie przez ułamek sekundy, później skierował wzrok na ulicę. Halo, wszystko w porządku? prowadząc jedną ręką, drugą położył mi na ramieniu, głaszcząc uspokajająco. W innym wypadku zaczęłabym świrować, jednak teraz nie umiałabym się nawet obronić.

     Łzy leciały po moim czerwonym policzku. Nie mogłam oddychać, nie mogłam się poruszyć, nie mogłam mówić. Starałam się.

     Łapałam powietrze, starając się uspokoić. Evelyn! Co się dzieje? pytał Liam, nieznacznie zwalniając jazdę.

     Atak paniki! wykrztusiłam z siebie, kiedy moje całe ciało się trzęsło. Od ściskania siedzenia, bolały mnie już palce, ale nie obchodziło mnie to w tym momencie.

     Niall i Zayn dalej strzelali do dwóch innych samochodów policyjnych, gdy Liam próbował mnie uspokoić. Co? zapytał, marszcząc brwi. Westchnął, gdy mu nie odpowiedział i wziął rękę z mojego ramienia. Chłopak przybrał ostry zakręt i wjechał między budynki, jadąc skrótem. Skręcił jeszcze raz, a po chwili zgubiliśmy policjantów. Niall i Zayn przygotowali swoje pistolety, na wypadek, gdyby ktoś przyjechał.

    Na Boga, Liam! krzyknął Zayn, przejmując mnie Ma atak paniki! Liam mamrotał coś pod nosem, następnie odpiął pas samochodowy. Niall, podaj mi tę torbę z tyłu powiedział Liam, po czym blondyn podał mu brązową, papierową torbę.

     Liam przyłożył ją do moich ust i powiedział, że mam oddychać. Wdech, wydech uspokajał łagodnie. Zayn trzymał w dłoni nóż i użył go, aby przeciąć linę, którą związali mi ręce. Złapałam torbę i przyłożyłam znowu do ust. Klatka piersiowa zaczęła mi falować, gdy desperacko próbowałam złapać odrobinę powietrza.

     Moje trudności z oddychaniem skończyły się.

     Położyłam torbę na kolanach i opadłam na siedzenie. Całe moje ciało było słabe, czułam zdrętwienie. Nie mogłam się nawet naprężyć, aby oddychać.

     Wzdychając ostatni raz, odwróciłam się do Liam'a i zarzuciłam mu ręce na kark. Nie spodziewał się tego, ale wyszarpnął się. Po kilku sekundach, klepnął mnie lekko w plecy.

     Chwila. Co ja do diabła robię?

     Cofnęłam się i skrzyżowałam ręce. Ummm... dziękuję powiedziałam do wszystkich, jednak unikałam spojrzenia w ich czarujące oczy. Złapałam Liam'a na głupawym uśmieszku, później odpalił ponownie silnik.

     Przed odjechaniem, usłyszeliśmy natarczywy odgłos i straszną ciszę za nim. Dźwięk stawał się coraz głośniejszy i bliższy; syrena.

     Zayn jęknął, natomiast Niall podniósł rękę. W dłoni ostrożnie trzymał zielony, okrągły obiekt z metalowym pierścieniem na górze. Zayn przeklął cicho, Liam poruszył się niespokojnie. Zacisnęłam szczękę, gdy zdałam sobie sprawę z tego, czym był dany obiekt.

    Niall otworzył górne okno i spojrzał w górę, jego oczy skanowały perymetry. Krystalicznie niebieskie oczy rozszerzyły się, a on sam opadł na siedzenie samochodu, tuż przed tym, jak ktoś wystrzelił z broni.

    Okay wydyszał Mamy jedną jedyną szansę po tym wysunął się do góry, pociągając pierścień granatu. Z wielką siłą wyrzucił przedmiot w stronę oficerów.

    JEDŹ! wykrzyknął Zayn, a Liam wcisnął pedał gazu. Wychyliłam się z siedzenia, jednak Liam złapał mnie za kark i przytrzymał, jak gdyby chciał powiedzieć Nie patrz.

    Uwaga!  Ostre światło przeniknęło przez moje zaciśnięte powieki, z twarzą w dłoniach. To był straszny i zabójczy dźwięk. Wstrząsnęło ziemią, nawet samochód się zachwiał. Krzyki policjantów były niczym w porównaniu do tego małego obiektu, który narobił tylu szkód.

    Co z resztą? wydyszał Zayn, gdy Liam wyjechał ze ślepej uliczki. Wiedzą, gdzie mieszka Harry przełknął ślinę Jechali inną drogą, żeby nie być w zasięgu granatu.

_____

    To byłeś ty?

    Tak, było zbyt dużo policjantów, więc Niall użył ostatniej bomby.

     Chłopcy siedzieli w salonie i rozmawiali na temat tego, ile pieniędzy ukradli i innych takich. Harry pomagał Liam'owi opatrzyć ranę Louis'a, ale nawet nie miałam szansy zobaczyć kuli, w jego skórze, bo Harry delikatnie wepchnął mnie do pokoju. Dzięki Bogu, nie związał mnie, ale zamknął drzwi i przypomniał mi o tym, że jego zasady dalej są aktualne.

    Marcus będzie tu jutro słyszałam mówiącego Zayn'a. Twierdzi, że wisimy mu dwa tysiące, bo zapomnieliśmy zapłacić mu ostatnim razem, gdy sprzedawał narkotyki Zayn zatrzymał się na chwilę i westchnął Alfie też przychodzi, żeby sprzedać nam więcej broni i trochę amunicji.
Słyszałam jak Liam przełyka ślinę Taa, przypomnijcie mi, jak dużo ukradliśmy?

    8 500 coś koło tego  Niall potwierdził.

    Cholera. No w każdym razie, mamy wystarczająco.

     Jakoś dwie godziny później chłopcy poszli do domu, słońce zaszło, a ja znowu znalazłam się z Harry'm sam na sam.

     Drzwi się otworzyły, po czym Harry wślizgnął się do środka. Dobrze się czujesz?

     Nie.  Tak. – mój głos był zachrypły, nieznajomy, aż przełknęłam ślinę. Harry wpatrywał się we mnie, tak jakby chciał czytać w moich myślach. Załapał moje kłamstwo.
     Westchnął przez nos.  Chcesz wziąć prysznic? zasugerował spokojnie, wzruszyłam ramionami, czułam się niekomfortowo. To cię uspokoi, kochanie.

    Nie mów tak do mnie ostrzegłam, następnie powoli wstawałam. Jednak nie udało mi się to,  bo z powrotem upadłam na łóżko, jęcząc. Harry zaśmiał się, widząc jak próbuję zrobić to jeszcze raz. Jestem teraz taka słaba, że nie potrafię nawet wstać, do cholery!

    Chodź tu uśmiechnął się i objął mnie w talii. Jęknęłam cicho, próbując odepchnąć go, jednak byłam odrętwiała i ręka spadła mi bezwładnie wzdłuż ciała. Nie walcz ze mną powiedział, a ja posłuchałam.

     Zaniósł mnie do ogromnej łazienki. Wszystko było białe i zadziwiająco czyste. Jesteś pewna powiedział, a ja spojrzałam na niego niepewnie Mogę wejść z tobą i ci pomóc.

     Rzuciłam w niego wymuszonym uśmieszkiem  Dobrze  zachichotał poważnie, ledwo stoisz, jesteś pewna, że potrafisz wziąć kąpiel?

     Pokręciłam głową W porządku.

     Pokiwał głową. Trzymaj dystans. Może cię zgwałcić, zabić, albo coś w tym stylu.

     Na samą myśl o tym, prawie upadłam na podłogę. Prawdopodobnie miał nóż w kieszeni. Powinnam być bardziej ostrożna.

     Powoli i ostrożnie, Harry puścił mnie, a ja stałam o własnych siłach. Co ci się stało? zapytał arogancko.

    Przepraszam?

    Czemu tak nagle jesteś taka słaba? zapytał, na co ja westchnęłam i odwróciłam wzrok. Po prostu miałam atak paniki w samochodzie.

     Cholera  przeklął, podniósł mój podbródek, aby spojrzeć mi w oczy. Wszystko w porządku? Potrzebujesz lekarstw? Nie musisz brać prysznica, możesz odpocząć mrugnęłam, zdziwiła mnie jego nagła zmiana humoru. Cholera, nie mogę pozwolić, aby to się znowu stało! Zemdlałaś? Czy Liam ci pomógł? Jesteś pewna że jeste...

    Cicho! umilkł, wpatrując się we mnie. Myślałam, że coś odkrzyknie, jednak on wziął mnie w swe silne ramiona. Dzięki Bogu, że wszystko w porządku wyszeptał do mojej szyi. Stałam sparaliżowana, niezdolna do ruchu.

     Odsunął się, ale poczułam jak trzęsą mi się kolana i powoli osuwam się na ziemię. Nie zdążyłam upaść, bo Harry’emu udało się mnie złapać. Zaczął wypytywać, czy jestem pewna, ale uciszyłam go.

    Tak.

     Pokiwał głową i odrzekł Krzycz głośno, jeśli będziesz mnie potrzebowała wyszedł z łazienki. Wypuściłam powietrze, które trzymałam i przeczesałam moje tłuste włosy.

     Odpięłam sukienkę, którą nosiłam od imprezy i ostrożnie rozsunęłam zasłonę prysznica.

     Muszę zamknąć drzwi.

     Ruszyłam ku drzwiom szukając jakiegoś zamknięcia.

     Nic.

     Próbowałam przekręcić gałkę, jednak nie ruszała się, a drzwi nawet nie drgnęły. Okej, więc można je zamknąć z zewnątrz, ale nie z wewnątrz?

     Właśnie kiedy zaczynałam myśleć, że nie jesteś kutasem, ty musisz zamykać mi drzwi, Harry.

     Wzdychając, weszłam pod prysznic ściągając sukienkę. Stałam przez kilka minut, nic nie robiąc, po prostu stojąc i pozwalając ciepłej wodzie uspokoić moje mięśnie, a po chwili usłyszałam pukanie, był to Harry. 

    Zostawiłem dla ciebie ręcznik powiedział, a wtedy usłyszałam, jak coś kładzie obok umywalki. Podejrzanie odchyliłam zasłonę i wytknęłam głowę, ujrzałam przebranego Harry'ego. Pokiwałam głową, a on wyszedł.

     Używając szybko jakiegoś męskiego szamponu, który znalazłam na półce, spłukałam ciało i wyszłam spod prysznica.

    Harry? wymamrotałam, idąc przez korytarze. Otworzyłam drzwi do pokoju, w którym spałam poprzedniej nocy, był tam Harry, szukał jakichś ubrań dla mnie.

     Obrócił się i spojrzał na mnie. Jego zielone oczy wydawały się ciemnieć, gdy tak patrzył na widok przed nim; drobną dziewczynę owiniętą w ręcznik, która trzymała go z całych sił, aby on nie spadł. W każdym razie, cokolwiek o mnie myślał, starał się za wszelką cenę to ukryć. Próbował się nie patrzeć poniżej mojej szyi, jednak… Nie udało mu się to.

Punkt widzenia Harry'ego.

     Podczas moich pierwszych lat kryminalnego życia, nigdy tak naprawdę o niczym nie marzyłem, tylko o dziewczynie, która byłaby moja.

     Bycie Harry'm Styles'em znaczyło wiele; nie mogłem nawet iść na przechadzkę po mieście, bez kilku helikopterów nad moją głową. Nikt nie wiedział jak wyglądałem, więc te dziewczyny, które przeleciałem, nie miały pojęcia, że jestem najniebezpieczniejszym mężczyzną na ziemi. Mówiłem im fałszywe nazwiska i to przekonywało nabuzowane dziwki, że jestem normalnym chłopakiem.

     Ale kiedy z nimi kończę, widzą moją prawdziwą stronę.

     Żadna z nich nie jest żywa. Żadna.

     I muszę przyznać, że znajdywanie nowej dziewczyny każdego tygodnia, staje się męczące.

     Więc kiedy ten okrutny świat mężczyzny w potrzebie nauczył mnie, że pewnego dnia będzie taka kobieta, którą każdy mężczyzna posiada, byłem zachwycony; jedna dziewczyna, która będzie cała moja. Jedna dziewczyna, której nikt nie może dotknąć, oprócz jej właściciela. Taka, która ma taki sam tatuaż jak ja. Taka, której nie muszę zabijać.

     Evelyn ma znak nieskończoności z tyłu karku, tak jak ja. Znalezienie jej, było jednym z moich najlepszych osiągnięć.

     Większość dziewczyn, z którymi spałem, nie przejmowały się mną niektóre tak, ale inne chciały tylko seksu. Brutalnego i ostrego, zostawiając ślady na całym ciele.

     Ale Evelyn... jest inna. Wydaje się taka niewinna. Taka nieskazitelna. Jeśli ktoś dotknął jej wcześniej, prawdopodobnie wybuchnę furią.

     Ona jest moja.

     Nie chcę przymuszać się do niej. Wtedy nienawidziłaby mnie przez resztę naszych wspólnych lat; to byłoby gwałcenie jej. Chciałbym to zrobić moim sposobem, jednak wybaczenie mi zajęłoby jej dłużej niż wieczność. Nie obchodziłoby mnie, gdyby mnie nie lubiła, jednak nienawiść jest za mocnym słowem dla mnie; przynajmniej ze strony dziewczyny, która ma spędzić ze mną resztę swojego życia.

     I chociaż nie jestem cierpliwą osobą, będę czekać, aż będzie gotowa. Już jestem zły, z powodu bycia nastoletnim przestępcą, więc jedyne co mogę zrobić to dać jej odrobinę przestrzeni.

     Odrobinę.

     Widząc mały ręcznik, który okrywał część jej ciała, sprawiło, że bardzo jej pragnąłem, tak bardzo, że musiałem odwrócić wzrok od jej gorącego ciała. To zabrało całą moją wolę, aby tego nie zrobić.

     Zazwyczaj marzyłem, aby dostać kogoś, kto uwielbiałby zadowalać mnie, więc kiedy znalazłem Evelyn byłem trochę rozczarowany, jednak teraz...

     Teraz pragnąłem jej bardziej niż kogokolwiek innego.

    Um...  nie umiałem wykrztusić słowa.

     Nie patrz na jej klatkę piersiową. Nie patrz na jej piękną twarz. Nie patrz na jej seksowne nogi. Możesz czy nie słyszałeś co właśnie powiedziałem, do cholery?

    Zobaczę, co mam dla ciebie. Z czasów, gdy miałem osiem lat, czy coś wykrztusiłem, przeszukując jakieś szuflady.

     Usłyszałem jej chichot. To była jedna z najpiękniejszych rzeczy jakie kiedykolwiek słyszałem.

     O Boże, Harry. Brzmisz jak cipa. Zmężniej.

     Znalazłem starą koszulkę i sportowe spodenki, więc wręczyłem je Evelyn, wtedy moje oczy przeleciały po jej ciele. Zauważyła i spojrzała w dół, a jej policzki pokryła czerwień.

    Nie będę patrzył powiedziałem i zasłoniłem oczy rękami, odwracając się do rogu pokoju.
Usłyszałem jej westchnienie. Opuściłem ręce i usłyszałem jej jęk. Nie patrzę! powiedziałem. Otworzyłem trochę oko i spojrzałem do tyłu.

     Widziałem jej opalone ciało, już ubrała białe spodenki, jednak jej góra była naga. Wykręciłem kark, aby spojrzeć na jej klatkę piersiową, jednak ona szybko odwróciła się z koszulką przyciśniętą do klatki. Harry! krzyknęła, a ja wpadłem na ścianę. Przysięgam, że nic nie widziałem! zaprotestowałem, jednak ona dalej na mnie krzyczała. Idę do łazienki!

    Masz tylko koszulkę do ubrania zauważyłem. Usłyszałem jak się ubiera, a po chwili się obróciłem. Moja koszulka sięgała jej do połowy ud.   Wyglądasz gorąco uśmiechnąłem się.

     Przewróciła oczami i skrzyżowała ręce, co było narażone, przez wielki dekolt mojej koszulki, jedna strona zsunęła się jej z ramion.

     Dziękuję ci koszulko. Albo raczej dziękuję dziewczynie, która rozciągnęła ją, próbując... dobra, nieważne.

     Spojrzałem na zegarek. Jest 9.30 powiedziałem, na co ona pokiwała głową Wyglądasz na zmęczoną. Chcesz odpocząć?

     Evelyn przygryzła wargę i spojrzała w dół  Tak myślę  wymamrotała.

     Złapałem ją za rękę i zauważyłem jej targnięcie się, zesztywniałem, jednak zachowałem się, jakbym tego nie widział. Zaciągnąłem ją delikatnie do mojego pokoju. Na nieszczęście, wysunęła swoją małą dłoń z mojej. Możesz tu spać powiedziałem, spojrzała się na mnie podejrzliwie. Żadnych kajdanek? zapytała.

     Jeśli tak bardzo mnie pragniesz, mogę cię zapiąć Żadnych kajdanek potwierdziłem. Zmrużyła oczy Żadnej liny?

      Żadnej powiedziałem spokojnie, uśmiechając się.

    Zamierzasz zamknąć drzwi? jej głos był cichy, i nie wiem czy mi się zdawało, ale chyba drżał.

      Otrząsnąłem się. Nie mogę jej ufać.

    Muszę powiedziałem, na co ona zamknęła oczy.

    Okej wyszeptała, a następnie wsunęła się pod kołdrę. Wyszedłem z pokoju, wyciągnąłem klucz z kieszeni, wsunąłem go do drzwi i przekręciłem, aż usłyszałem kliknięcie, po czym odszedłem.   
                                       _________________________________________

Kochani kolejny rozdział za nami! Ja wam się podobał? Boże, jest coraz lepiej i tak awww.t Tłumacząc to miałam ciarki, a raz musiałam, aż napić się wody bo po prostu nie mogłam haha :D Ostatnio trochę narozrabiałam, bo dodałam bez korekty rozdział, ale już trwa jego poprawa. Dzisiaj mam w końcu 17 urodzinki więc data na pojawienie się rozdziału jest dla mnie bardzo ważna i nie jest przypadkowa :* Piszcie w komentarzach wasze odczucia po tym rozdziale :)
→ ∞ ←

65 komentarzy:

  1. Super Harry pod koniec taki słodki jestem ciekawa co z Elaunor czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  2. najlepszy rozdzial jaki czytalam

    OdpowiedzUsuń
  3. Super^^. Uwielbiam. Harry się zakochał!
    Kisses
    Mona

    OdpowiedzUsuń
  4. ale super fanfiction, nie moge sie doczekać następnego rozdziału fjgfjhfrgtjrhdtgkh

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam z niecierpliwością na następny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny rozdział, czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Końcówka rozdziału była mega słodka, awww *.*
    dziwi mnie, że nikt nie szuka Evelyn no I Eleanor jeśli Louis ja porwał.
    ciekawi mnie co będzie dalej, bo teraz pewnie wydarzy się coś w pewnym stopniu zaskakującego lub przerażającego, bo nie wydaje mi się, żeby od razu była wielka miłość :)
    Czekam na następny xx
    I Wszystkiego najlepszego, spełnienia marzeń! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozdział C U D O *,* ahvbiaufvoafviaolv Harry jest taki ludzki xd
    Wszystkiego Najlepszego kochana xx

    OdpowiedzUsuń
  9. Och, uwielbiam ten rozdział. Mam nadzieje, że jak najszybciej będę mogła przeczytać kolejny. Masz dzisiaj urodziny? Wszystkiego najlepszego ;* Pozdrowienia i weny. xx @madzik1211

    OdpowiedzUsuń
  10. genialny chvgjbhjn ♥ Harry zachowywał się tak słodko, aww jest coraz lepiej

    OdpowiedzUsuń
  11. Najlepszy rozdział jak do tej pory. Mam nadzieje, ze nastepne beda coraz lepsze :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Aww ! Mimo ze Harry jest brutalem,przestepca itd. To jak zachowywal sie w stosunku do evelyn w tym rozdziale jest takie awdhadadfgjs <3 nie moge sie doczekac kolejnego !

    i wgl wszystkiego najlepszego ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow. Zajebisty. I masz rację, jest taki aww... 100 lat! ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny! <3

    Wszystkiego najlepszego x

    OdpowiedzUsuń
  15. Najlepszego Kochana! To jest jak do tej pory najlepszy rozdział i czekam na next @EmiliaWojta

    OdpowiedzUsuń
  16. Aeddfuravoytsxbjtrrr genialne jejku cudo omfg <3 /@luvmymahone

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. Najlepszego kochanie!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Swietny rozdzial. Juz nie moge doczekac sie nexta xx
    @needmy5idiots

    OdpowiedzUsuń
  20. Szczerze? Nawet nie wiem co powiedzieć, ten rozdzaił jest taki lsjklsalkjskadjksahdsjhd ♥
    Czekam na next :3

    ilysm ♥
    @Harry_Love_You_

    OdpowiedzUsuń
  21. cudowny <3
    uwielbiam to ff i cieszę się że to je właśnie tłumaczysz <3
    /@bereyy

    OdpowiedzUsuń
  22. jejuu jak słodko *.*
    @DemiMyQueen69

    OdpowiedzUsuń
  23. ohohohoh, ale buntowniczka dodałaś bez korekty ohohohoh,
    za takie coś do więzienia się idzie, wiesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ohohho, a wiesz, że takie daremne tekściki możesz zostawić dla siebie? :)

      Usuń
  24. *o* robi się coraz ciekawiej :D
    @zaynata115

    OdpowiedzUsuń
  25. to jest takie... nie ma słów żeby to opisać :D Czekam na więcej x :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale super <3 nie moge sie doczekac nastepnego <3333 ^^ a wlasnie kiedy bedzie nastepny :D???

    OdpowiedzUsuń
  27. Co do rozdziału zaczyna się robić coraz bardziej rozkosznie *.*
    A tak poza tym to wszystkiego naj, kochana :*
    Kocham i czekam <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Po pierwsze - WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!!
    Po drugie - rozdział... normalnie KOCHAM <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Wszystkiego Najlepszego Kochanie <3
    Boże, jaki Harry, taki inny, wręcz słodki *_*
    Nie zdziwię się jak w kolejnych 3,4 będzie dla niej wredny i taki "zły" Hhaha, takie moje odczucia :D
    Bardzo bardzo baaaardzo mi się podobał ten rozdział i czekam na następny <3
    Jeszcze raz wszystkiego najlepszego :*
    @lovju69

    OdpowiedzUsuń
  30. To się podziało. Nigdy bym nie przypuszczała, że ktoś może miec atak paniki, a tu proszę okazuje się, ze nieprędko można się z niego otrząsnąć. Miło że strony Harry'ego. Ten rozdział pokazał, że chłopak ma serce i tak naprawdę daleko mu do przestępcy. Sądzę ze Evelyn po jego zachowaniu też się trochę rozluznila i nabrała trochę zaufania. Ten rozdział jest zdecydowanie lepiej przetłumaczony niż poprzedni ;) czekam na kolejny o wszystkiego najlepszego z okazji urodzin xx
    Pozdrawiam~Lady Morfine<3

    OdpowiedzUsuń
  31. BOSKI!
    nic dodać,nic ująć po prostu BOSKI!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  32. Jest ahznajdhdhdujexjxjddjd :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetny.
    Lol, ten atak paniki o.O Nie wiedziałam, że potrzeba aż tyle czasu, żeby się z tego otrząsnąć.
    Po tej perspektywie Harry'ego zaczynam mieć o nim trochę inne zdanie. Pokazał, że ma serce, i opiekował się Evelyn, na miarę swoich możliwości.
    Myślę, że jesteś genialną tłumaczką, a tamten rozdział bez korekty to tam kij, każdemu może się zdarzyć c: Ten wyszedł Ci wspaniale <3 Och, no i wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :D
    Czekam na next.
    Pozdrawiam xoxox

    OdpowiedzUsuń
  34. cudny :) nareszcie jakieś głębsze uczucia Harry'ego ^^ czekam na następny, ah i oczywiście WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO kochana <3

    OdpowiedzUsuń
  35. świetny rozdział! podziwiam to co robisz! jesteś niesamowita :)
    z niecierpliwością czekam na kolejny, dfsxcb :)
    kochanie, mam małe pytanko, ja jestem głupia w tych sprawach...
    Jak zrobiłaś że masz ten dodatek z twittera i pokazuje tweety z hashtagiem @RedemptionPL? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jako że ja to ustawiałam, a Szanella nie odpisała, to Ci powiem. :) Wchodzisz na tt w ustawienia, potem w ''widżety'', następnie wybierasz ''stwórz nowy''. Sądzę, że dalej sobie poradzisz, ale w razie co: zaznaczasz ''szukaj'' i tam wpisujesz hasztag jaki chcesz wyświetlać, kolory, wysokość itp, potem generujesz kod i wklejasz go do gadżetu html na blogspocie :)

      Usuń
  36. Jeden z lepszych kotek :3
    Czekam na kolejny.

    +Wszystkiego co najlepsze! <3
    #ilysm `@Marthaa_Offical Xx

    OdpowiedzUsuń
  37. Końcówka rozdział jest przeslodka awwww <3
    KOCHAM
    A ta perspektywa Hazzy <3
    W końcu pokazał że ma uczucia
    Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział który pokarze dalsze losy naszych bohaterów
    W między czasie zapraszam do mojego bloga http://dreamfanfictiononedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Cudowny! Wszystkiego Najlepszego ! Chciałabyś być młodsza ? <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje! :* niee :D pasuje mi ten wiek jaki mam, choć moim ulubionym wiekiem była 16, ale 17 też fajna:D

      Usuń
  39. Jejujejujejujeju hcjisjdisjxifosi to było tak w cholerę kochane o boziiuu! I mówiłam na samym początku ze Harry prze nigdy nie zrobiłby czegoś Ev, yo jestem fajna 8|
    tak jak jedna koleżankę powyżej ciekawi mnie to dlaczego jeszcze nikt jej nie szuka, serio. I co z Eleanor?! Jejku czekam na chociaż najmniejsza wzmiankę o niej w rozdziale ;) hihi
    Radzisz sobie zdecydowanie lepiej za co giiigantyczne propsy! Bo jednak ciężko jest prowadzić ff samej ;);)
    Wiem ze juz późno ale nie ważne! Wszystkiego najlepszego słoneczko, spełnienia wszystkich najskrytszych marzeń oraz uśmiechu na twarzy i oczywiście poznania idoli, ily xxx
    Całusy,
    @nazoss xoxo

    OdpowiedzUsuń
  40. cudny <3 no po prostu hdbsjjdnbdj
    genialne to ff xd

    OdpowiedzUsuń
  41. wow to jest zbyt zajebiste!

    OdpowiedzUsuń
  42. Spóźnione życzenia no ale... Wszystkiego Niallepszego <3 Dużo zdrowia, kasy, spełnienia marzeń, koncertu 1D (oczywiście w Polsce :3 ) , ślubu z idolem <3 (jak chcesz :P) i wszystkiego co najlepsze na świecie ^^ NIALLEPSZEGO <3
    A teraz rozdział...Harry <3 Miałaś rację, że jest bardzo slkjfjdj :P Jest super <3 Szkoda tylko, ze Harry jej nie ufa :/ ale już jej nie przywiązał to już jest coś ^^ Czy mi się wydaje, ze ona to tak do niego coś ten, ten? xD jakie wytłumaczenie :P Haha xD A ten policjant to czemu jej nie uratował jak ją zobaczył? Świnia -.-
    @Agata8317

    OdpowiedzUsuń
  43. Oh jej... rozdział rzeczywiscie uroczy, ale musze to napisac.
    Czy tylko mnie denerwuje, ze w kazdym ff, Harry z poszukiwanego zabojcy zmienia sie w ciotke, ktora pyta sie: "jak ci sie spalo?", "o boze, wszystko ok?" Albo lepiej - podnieca sie widokiem dziewczyny w reczniku.
    Tak bardzo chcialam by tu bylo inaczej. Zeby jego zmiana nastapila duzo pozniej, a nie po 3 rozdzialach.
    Kurcze no...
    Nie wiem co robic dalej, z natury lubie czytac o obijaniu twarzy xD
    Zastanowie sie nad Redemption.
    Pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo... Też spodziewałam się po Redemption czegoś lepszego. Aż ma się ochotę napisać coś własnego na tej podstawie. :)

      Usuń
    2. spokojnie, Redemption nie będzie taki hop siup, już w 8 rozdziale nawet się to potwierdzi :D

      Usuń
  44. Moje serce bije i zaraz chyba wyskoczy z mojej klatki piersiowej. .! Ratunku.! @WeronikaKrzyano

    OdpowiedzUsuń
  45. ZAKOCHAŁAM SIĘ! GENIALNE! CZEKAM NA NASTĘPNY!
    http://badsidefanfiction.blogspot.com/
    @Hazz_You_And_I

    OdpowiedzUsuń
  46. Boże. Harry jest ideałem *.* <3

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy