5 kwietnia 2014

Rozdział 06.

     ‘’Ona jest wredna, ale muszę to pokochać’’


Promienie słoneczne były niewiarygodnie irytujące, przebijając się przez okno i snując się po moim ciele. Westchnęłam we frustracji i zanurzyłam głowę głębiej w puszystej poduszce. Jednakże poranne słońce nie było powodem  mojego przebudzenia.


Przytłumiony, przerażający dźwięk rozbrzmiewał echem w pomieszczeniu, w którym się znajdowałam. Ciche, łagodne odgłosy fortepianu - dzwonek. Poczułam, że łózko pode mną zostało wprawione w ruch poprzez delikatne przesunięcie, gdy ktoś obok mnie poruszył się. Jego ramie oplatało moją talię, wzmacniając uścisk w pełni przepełniony presją i natarczywością, zanim nie jęknął głośno i wyślizgnął się z łóżka.


Usłyszałam przyciśnięcie klawisza, gdy Harry chwycił telefon z górnej półki przy łóżku, chrząkając.

– Halo? – Jego głos brzmiał obco, chrapliwie i surowo. W domu było tak cicho, a osoba po drugiej stronie telefonu mówiła głośno, więc doskonale ją słyszałam.


– Nie mów mi, że spałeś. – Od razu rozpoznałam głos porywacza Eleanor, skuliłam się w sobie. Zapłaci za to. – Nie idziemy do starych ruin? Jeśli wiesz co mam na myśli.


Ruiny? O czym on do cholery mówi?


Trwała cisza, gdy obserwowałam, jak Harry naciska końcówkami palców w oczodoły. I wtedy usłyszałam złośliwy chichot drugiego mężczyzny. – Och.– Praktycznie mogłam zobaczyć, że mówi to z uśmieszkiem na twarzy. – Mówiłem ci, byś nie pił zbyt dużo.



Harry prychnął. – To było zioło, stary. – Westchnął głęboko, patrząc tak, jakby chciał tylko wrócić do łóżka. 

– Nie pieprz, prosiłeś o to. Dosłownie... prosiłeś o Marychę. 


Harry odkaszlnął. – Nie ważne. Louis, muszę iść? Drugi mężczyzna nie odpowiedział od razu.


– Cóż, Marcus mówił, że musimy zapłacić mu do jutra, jeśli chcemy zatrzymać kokainę. Nie możemy znaleźć tego pieprzonego faceta w tym przegranym mieście; równie dobrze możemy zrobić tak jak mówi.


 – Albo... – Harry zamilknął, śmiejąc się pod nosem, a ja poczułam zimną pięść zaciskającą się w żołądku. 


Chłopak po drugiej stronie telefonu milczał chwilę, nim odpowiedział: – On ma gang, Harry. Mam szczerą nadzieję, że żartujesz.

Albo moglibyśmy go porostu zabić. 


– Oczywiście, gnojku. – Parsknął śmiechem. – Jesteś taki kontaktowny. Przyjdziesz czy nie? Naprawdę potrzebuję twojej pomocy – poczułam przesuwające się ciało Harry'ego, po czym na mnie spojrzał.


            – Um – wychrypiał. - Tak, daj mi dziesięć minut. 

         Rozłączył się, pozostawiając samotną, przestraszoną dziewczynę obok niego. – Wiem, że nie śpisz. – stwierdził spokojnie, a ja niemal niewybuchem śmiechem.


            – Dobrze – rzuciłam. – A teraz zamknij się i daj mi spać – zebrałam w sobie całą siłę woli, by wydusić to z siebie. Skuliłam się na łóżku, zasłaniając twarz, przygotowywałam się do czegoś...okrutnego.


  Kiedy czekałam na jakiś paskudny komentarz, albo przerażający wrzask, Harry tylko się roześmiał. – Zwariowałaś? – powiedział, po czym westchnął. Czy on kiedykolwiek przestanie mówić? 

            – Zamknij się. – Moje serce przyśpieszyło, ale nic mnie to nie obchodziło. Do tej pory, Harry na pewno myślał, że jestem niewinna i słaba, ale mogę pokazać mu się jako ostra, wyrafinowana suka. Nie chcę, żeby myślał, że się boję...chociaż byłam dosłownie przerażona.


              – Wydajesz się zadziorna, kiedy do Ciebie mówię – stwierdził, a ja zacisnęłam place na poduszczę.


              – Czy to dobrze? – Sarkazm wypełnił mój szorstki głos, jednak Harry zdawał się go nie zauważyć.


           – Zdecydowanie to pociągające – mrugnął, uśmiechając się do mnie, na co ja przewróciłam oczami. – Aha, kochanie. – Harry mówił tak, żebym poczuła się zrelaksowana. – Powinnaś zacząć się szykować, idziemy na randkę.


             – Uśmiechnęłam się gorzko. – W porządku. Co będziemy robić? Obrabowywać ludzi? – chłopak uniósł brwi, unosząc swoje oba kąciki, aż moje usta stały się suche.


~*~


– Przestań! – płakałam, desperacko usiłując wyswobodzić się z jego uścisku. Był silniejszy i sprytniejszy ode mnie, więc nie wiedziałam nawet po co się trudzę.  – Chcę zostać w domu! – więc zdołałam znaleźć sposób na ucieczkę, 


Drzwi były zamknięte od zewnątrz – co oznaczało, że mój pomysł był raczej głupi – więc byłam uwięziona na tyłach Vana. Uderzyłam pięścią tak mocno, jak tylko mogłam, czując trzask moich kości. Krzyknęłam,  nawiązując  kontakt z szybą samochodu, ale to nie dlatego. Harry wrócił, po czym otworzył drzwi zanim się wczołgał. 


– To, albo przywiązanie do łóżka – powiedział, po czym łapczywie wprowadził silnik samochodu do chodu...Myślałam, że zobaczyłam jego uśmieszek, po wtóre "albo pójdziesz ze mną" . Samochód zaczął jechać, w dół ciemnej drogi. Była prawdopodobnie około godziny dwudziestej. 


Krzyknęłam do niego z tyłu pojazdu - Wolałabym umrzeć, niż być z Tobą!


Samochód wpadł w poślizg, po czym się zatrzymał. Harry odwrócił się, by na mnie spojrzeć. – Zamknij ryj, chyba że chcesz tego żałować? - warknął, a ja prychnęłam głośno. 


– Nie! - krzyknęłam, krzyżując ręce na klatce piersiowej. – Po prostu zostaw mnie w domu! Nie, pozwól mi wrócić! 


Zignorował moje błaganie i zaczął jechać z zaciśniętą szczęką. Zaczęłam szlochać, uderzając w bok samochodu. – Wypuść mnie! Wypuść mnie! Pozwól mi!


– Zamknij się – warknął i wzdrygnął się. – Po prostu siedź cicho, bo jak nie przysięgam na głowę matki, że znowu cię zwiążę. – zaczęłam cicho płakać. Dobrze, że nie było tego słychać. Pozwoliłam łzą, zmoczyć tkaninę, opierając głową o samochód. 


Samochód pędził w dół skalistych ramp. Harry ignorował moje błagania, aby zwolnił. – Nienawidzę Cię – jęknęłam, obracając się w bagażniku. – Ergh! Jesteś taki podły. 


Usłyszałam jego cichy chichot – Ja też Cię kocham.



Palant.

~*~


Harry zatrzasnął drzwiczki samochodu, następnie kierując się w stronę faceta, który niegdyś przetrzymywał w ramionach moją najlepszą przyjaciółkę, wraz z blondwłosym chłopakiem i innym brunetem. Przypomniałam sobie, że nazywał się Liam; ich imiona słyszałam wcześniej wiele razy, ale  nie mogłam przypomnieć sobie, jak nazywał się niebieskooki chłopak. Zaczynało się na ‘’n’’.


Nick? Taaak, to był Nick.


Słyszałam czterech chłopaków, rozmawiających przez otwarte okno w drzwiczkach Harry`ego.

– ...co tak długo? – Liam spytał Harry`ego ze złością. – Jest pierwsza trzydzieści!

Harry uśmiechnął się bez entuzjazmu.


– Rozliczaliśmy się z nią. Oddech uwiązł mi w gardle, gdy wszyscy spojrzeli na mnie. Moje usta zazwyczaj byłyby szeroko otwarte, kiedy Harry skończył mnie wiązać. Nie umiałam powstrzymać płaczu. Jednak on to zrobił. Ponownie. "Przepraszam"



– Dobrze, masz maskę? – Jeden z blondynów miał niewyraźny akcent. 


Harry wzruszył ramionami. – Może mam jedną w tylnej części samochodu. – Zdałam sobię sprawę, że wszyscy byli nasyceni tłuszczem; ich skórę sączyła czarna ciecz, na której czasami pojawiały się kolory. Większość z nich była ubrana nudnie i mrocznie, podobnie  jak  ich cechy charakteru. Kiedy założyli czarne maski, dreszcz przeszedł mi po plecach. O mój Boże, oni będą kogoś okradać.


Laluś Eleanor wlepił we mnie wzrok, po czym się uśmiechnął. – Dlaczego ją tutaj przywiozłeś ? 


Harry odwrócił się do Niall'a i powiedział. – Nie mogłem zostawić kogoś takiego jak ona w domu. Chciałbym zabrać się za nią czy coś.


Blond chłopak się zaśmiał. – Jesteś gotowy ją znosić – Harry się uśmiechał. 


– Niall - westchnął. – Zamknij się. 


Chłopak zignorował go i ruszył. – Czy ona się Ciebie nie boi? – Harry uniósł brew, a Niall kontynuował. – Czy ona wie, kim jesteś? 


Oboje spojrzeli na mnie, a niebieskooki chłopak musiał zauważyć strach w moich oczach. Wiedziałam, kim byli. Łza spłynęła po moim policzku, po czym zacisnęłam moją pięść, kiedy zobaczyłam kierującego się do mnie Harry'ego. 


Bagażnik został odblokowany, a ja mogłabym uciec, gdyby nie byłoby tak wielu chłopców; Może byłabym wstanie wyprzedzić Harry'ego , poza tym miałam związane ręce, a nie nogi. 


Skuliłam się, nie mogłam oswoić się z lękiem, który we mnie wybuchł. Nie mogę dłużej udawać, że nie boję się tego człowieka. Był zbyt przeradzający i niebezpieczny. 


 A ja byłam jego. 


Harry uśmiechnął się do mnie chłodno, zanim obwiązał taśmą moje usta. Szybko się odsunęłam, przychylając głowę w drugą stronę. Usłyszałam chichot przed poczuciem promieniującego ciepła z ciała Harry'ego, który sygnalizował mi, że był blisko, zbyt blisko; jego oddech sączył się nad moją klatką piersiową, aż moje policzka stały się różowe. 


 – Dlaczego tutaj jestem? – odetchnęłam powoli, patrząc w górę, aby zobaczyć twarz Harry'ego, która wpatrywała się w moje oczy. 


Pociągnął kącik swoich pulchnych warg. – Nie mogę ci zaufać na tyle, żeby zostawiać cię samą w domu – przyznał. – Wolałbym, abyś była ze mną, żebyś zobaczyła jakim typem kryminalisty jestem.


Spojrzałam na niego. – Pewnego dnia cię złapią – chłopak uniósł drwiąco brew, po czym obrócił głowę w bok.

– Och? – spięłam się. – Co sprawia, że myślisz, że ci grubi policjanci w twojej okolicy, faktycznie mnie znajdą, nie mówiąc już o złapaniu ? – Przybliżał się z każdym kolejnym wypowiedzianym słowem, czołgałam się tak długo, dopóki nie znalazłam się w kącie. Jego wielka dłoń dotknęła mojej twarzy, a swoje długie place wplótł w moje włosy, kierując je w dół szyi. 


– Ty – powiedział swoim cichym, niebezpiecznym głosem, czyniąc go jeszcze bardziej śmiercionośnym. – będziesz dzisiaj dobrą dziewczynką. 


Zacisnęłam szczękę od wydobycia wrzasku. "Co sprawia, że myślisz coś takiego?" Słowa wyszły z moich ust, zanim to zauważyłam. Uderzyłabym szybo dłonią, zakrywając usta, gdyby nie były związane. Nie rozumiem, skąd wychodzi ta pewność siebie, tak nagle. Widziałam reakcje Harry'ego - zaciśnięta szczęka, ciemne oczy dały mu zarozumiałość, dumę i przerażenie jednocześnie. 


– Wiesz, kim jestem? – zmrużył oczy. – Wiesz, co jestem w stanie zrobić, prawda? – Kiedy nie odpowiedziałam, jego ręka spoczęła na moim kolanie, które nagle zesztywniało, następnie wbił lekko paznokcie w moją skórę, co sprawiło, że cicho zaskomlałam. Po chwili przejechał swoją dużą dłonią, po moim udzie, powoli pozbywając się mojej sukienki, po czym musnął ustami skrawek mojej szyi. – Prawda?


Posłusznie skinęłam głową, na co on się odsunął. Chwycił czarną czapkę z trzema otworami z przodu. – Dobra dziewczynka – szepnął, składając pocałunek na moim policzku, przed zamknięciem samochodu. 


Gapiłam się na niego. – Ej! – Harry odwrócił się, po czym się uśmiechnął. Dwa dołeczki, pojawiły się w jego policzkach. – C-Co mam teraz zrobić? – zapytałam, kiedy się nade mną pochylił. – Masz zamiar, mnie tutaj zostawić? 


Harry uśmiechnął się. – Jeśli chcesz mi pomóc obrabować bank z pieniędzmi, zapraszam do nas – wskazał Liam'a i dwóch innych chłopaków czekających, poza domem. Musi to być jeden z chłopaków. Było to w środku złotego pola maleńkiej, zniszczonej pszenicy. Kilka starych domów, stojących obok siebie, prowadzące do starego parku, który miał zardzewiałą huśtawkę, zjeżdżalnie zapełnioną graffiti, gdzie kilka sztabek, brakuje by wejść po drabince. 


Pokręciłam głową, a on powiedział. –Wtedy będę musiał przywiązać Cię do siedzenia pasażera – posłał mi ciemne, mroczne spojrzenie, wiedziałam, że nie kłamie. 


– Co, jeśli ja... nie chcę zostać przywiązana do siedzenia pasażera, od najbardziej niebezpiecznego kryminalisty w świecie samochodów, podczas gdy on rabuje bank? 


Harry prychnął. – Masz wybór, idziesz ze mną albo zginiesz –przełknęłam gulę w gardle.


– Ty nie... – Taka była moja myśl; Harry chyba mnie nie zabije. 


Prawdopodobnie. 


Nie mogłam sobie pomóc, mówiąc to głośno. Nie, Harry mnie nie zabije. Jestem jego bratnią duszą. On... on nie może mnie zranić. 


– Hm? – Harry szybko chwycił moje kostki, a ja zaczęłam głośno oddychać. Bawił się moją taśmą, wpijając we mnie wzrok. Przyciągnął mnie do siebie, kiedy uklęknął przed samochodem; uniósł mnie, kładąc mnie na jego nogach, a wtedy nasze biodra się dotknęły. Poczułam ciepło, pojawiające się na mojej twarzy. Zauważyłam, że on nie patrzy bezpośrednio na mnie, ale na moje drżące usta. Ukazał swoją przewagę wzrostową, wisząc nade mną, strosząc lekko klatkę piersiową, wyglądało to strasznie. 


Nie bałam się. On nie będzie chciał mnie skrzywdzić. 


– Czy Ty... boisz się mnie, Evelyn? – szepnął Harry, patrząc się na mnie. 


Przygryzłam wargę, mówiąc. – Nie.


Uśmiechnął się ironicznie, wiedziałam, że dostrzegł moje kłamstwo. Odetchnął głęboko, opuszczając wzrok. Wczołgał się ponownie do samochodu, ale tym razem ściągnął maskę i rzucił ją na bok. Dopiero wtedy zdałam sobie sprawę, że miał bliznę nad lewą brwią.


Duża ręka chwyciła moje biodra, po czym znalazłam się między jego nogami. Nasze klatki piersiowe się stykały, wcisnęłam obie ręce do jego piersi, aby powstrzymać go od dalszych zbliżeń.   


– Boisz się mnie, Evelyn? – powtórzył, przysięgam, że przez moment zgubiłam się w jego oczach.


Powoli skinęłam głową. – Tak. – Mój głos był przemyślany, aż zaskoczył nas oboje. –  Tak, boję się Ciebie – pochyliłam się, aby nasze twarze dzielił cal. – Oczekujesz ode mnie, abym ci powiedziała, że jest cudownie obok ciebie czy jak? 


Harry uniósł brew z rozbawieniem. – Wiesz –  zaczął. –  Myślę, że będę musiał związać cię ponownie –  powoli wstał i odsunął się ode mnie, jak tylko pokręciłam głową. 


– Albo... – uśmiechnął się, a jego oczy pociemniały w namiętności. – Możesz poczekać do wieczora. – Mój oddech utknął w gardle, gdy mrugnął i chwycił maskę oraz grubą ilość liny. 

→ ∞ ←
Cześć kochani! Na wstępie chcemy/chcę przeprosić was, za sporą nieobecność, ale pojawiły się małe komplikacje, rozdział został dodany na szybko, a Transe odeszła i zostałam sama. Mam nadzieję, że będę się wyrabiać z dodawaniem rozdziałów, i że was nie zawiodę. Jak wrażenia po tym rozdziale, omg ja jestem w szoku, ciekawe co będzie dalej :D Piszcie w komentarzach wasze odczucia i opinie.
- Szanella <3
Do tego chce was zaprosić na nowe ff o Harry'm: Intangible


Jeśli chcesz być informowana/y o rozdziałach
wpisz się do zakładki 'Informowani' >>> KLIK

58 komentarzy:

  1. Rozdział świetny !
    Hyhy, ona mu pyskuje i mi się to podoba..GOD, WHY ? ;D
    Czekam na next <3
    @lovju69

    OdpowiedzUsuń
  2. omgomgomgomgomgomg, jezujezujezu, O BOŻEEEEE, AAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam to <3 to jedno z moich ulubionych ff <3
    @DemiMyQueen69

    OdpowiedzUsuń
  4. Harry jest taki przerażający! Szkoda, że Trans odeszła ale wierzę w Ciebie i wiem, że dasz sobie radę. Powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co Wam wszystkim XD jestem transE, lol. haha. miło słyszeć, że ktoś będzie tęsknił :)

      Usuń
  5. Omg genialne Jezuuuu <3 czekam na następny! /@luvmymahone

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zawsze cudowny ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Super ;> Nie mogłam się doczekać tego rozdziału ;***

    OdpowiedzUsuń
  8. to jest boskie <3 uwielbiam ten ff *o* nie mogę się doczekać następnego rozdziału :D
    @zaynata115

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejku! Na prawdę myślałam, że zawiesicie tego bloga czy coś :) więc uf xd
    tak powiem coś teraz 'od siebie'. Rozdział -hahhshjfjjajjhq tyle feelings omg. I wszystko jest super, zwłaszcza że zostałaś sama i radzisz sobie świetnie. Jedyną rzeczą do której mogę się przyczepić są czasem źle sformułowane zdania przez co w niektórych momentach musiałam czytać to dwa razy żeby ogarnąć ;) ale to taka drobnostka jest ;) I jeszcze muszę przyznać, że tłumaczysz świetnie na prawdę :)!
    Kurcze no! Chcę już Elke! xD haha na prawdę jestem ciekawa jak jej tam xd w sensie z Lou xD
    Iii nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału! Także no, czekam z niecierpliwością i powodzenia w tłumaczeniu ;)
    całusy,
    @nazoss xx

    OdpowiedzUsuń
  10. + cholernie spodobał mi się pomysł z muzyką na blogu :D jbudwbausdfbunasbu
    @nazoss

    OdpowiedzUsuń
  11. Cieszę się, że w końcu się pojawił rozdział. Świetny xx // @planetkaro

    OdpowiedzUsuń
  12. omfg, ten rozdział jest świetny
    nie spodziewałam się, że Evelyn będzie taka buntownicza, miałam wrażenie, że jest taka delikatna i nieśmiała. Bardzo się myliłam, choć i tak jej postać bardzo mi się podoba. Te niemiłe wymiany zdań z Harrym, są po prostu boskie, czytam je z takim przejęciem, zastanawiając się
    jak zareaguje Hazza, w końcu jest taki bipolarny.
    Ogólnie to cały ten blog jest taki... wspaniały. Cała fabuła, bohaterowie, styl pisania, szablon i myzka są idealne <3 mam nadzieję, że szybko dodasz nowy x
    @xhighfiveniallx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje za tak miłe opinie, ciesze się, że mam takich czytelników:*
      xx

      Usuń
  13. Boże tej rozdział jest jednym słowem BOSKI <3 Kochaam *.* / Weeroo333

    OdpowiedzUsuń
  14. Omg!ten rozdział jest boski

    OdpowiedzUsuń
  15. Harry jest naprawdę przerażający w tym ff, aż się boje co się stanie w kolejnym rozdziale i co jej zrobi kiedy czymś bardzo go zirytuje.
    nie mogę się doczekać pojawienia się Eleanor, zastanawia mnie czy Louis tez ja tak więzi.
    czekam na kolejny i wierzę, że poradzisz sobie z tłumaczeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super rozdział.
    Jestem ciekawa kiedy Evelyn sie zakocha w Harrym. /@iharryxon

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny. :)
    No co można innego napisać? cD

    OdpowiedzUsuń
  18. Bosz... jest niesamowicie. Harry jest przerażający, nieobliczalny. Mam nadzieję że nie zleje Evelyn. Czekam na nn i zapraszam do mnie dynamite-harrystylesfanfic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow. Czekam na kolejny. :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Strasznie to wszystko pomieszane. Nie mogłam się odnaleźć w tym tekście. Nie wiedziałam chwilami, gdzie się rozgrywa akcja, albo do kogo mówi dana osoba. Evelyn się rozszczekana zrobiła i trudno jest powiedzieć, czy Harry'emu się do podoba, czy jednak nie do końca ;) a już myślałam, że zaczyna się zmieniać...
    Czekam na kolejny x
    Pozdrawiam~Lady Morfine<3

    OdpowiedzUsuń
  21. Przyznam szczerze, ze bardzo czesto nie rozumialam sensu zdania albo calej wyoowiedzi..jest to kwestia tlumaczenia. Proponuje, zebys przed dodaniem robila male korekty :)
    Co do rozdzialu - bardzo intrygujacy, podobal mi sie tak dgghsjshxjsjs *0* i czekam na next xx

    OdpowiedzUsuń
  22. Tan FF coraz bardziej mnie przeraża . hahahh :3 Kochana dziękuję że go tłumaczysz @WeronikaKrzyano

    OdpowiedzUsuń
  23. Aaaaaaaa super ff <3 juz sie nie moge doczekac nastepnego ^^
    Kiedy bedzie nastepny <3 xx

    OdpowiedzUsuń
  24. Rozdział jest świetny!
    Pogubiłam się w kilku wątkach, ale równie szybko się odnalazłam :D
    Czekam na kolejny świetny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Boże ale super *O* Nie mogę się doczekać następnego <33

    OdpowiedzUsuń
  26. Jejku, zaczyna się rozkręcać ! :) Podoba mi się to, że Evelyn jest taka buntownicza i mam nadzieje że to się nie zmieni ;) Liczę też że w następnych rozdziałach dowiemy się co sie stało z Eleanor. Nie mogę doczekać się następnego rozdziału ! ;))
    @Zuza_honey

    OdpowiedzUsuń
  27. Rozdział niesamowity. Nie moge sie doczekac nastepnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nwm dlaczego ale coś dzieje mi się z tel i nie mogę dodać komenta :(
    Rozdział świetny nie mogę doczekać się next x @needmy5idiots

    OdpowiedzUsuń
  29. Yyyyyyy...ommmmm...toooooo...byłooooo...niesamowite! Brak mi słów! Mam nadzieje, że Harry jej nie zabije... :/

    OdpowiedzUsuń
  30. Naprawdę to jest świetne!!! :D Czekam na kolejne rozdziały :) Nie mogę się już doczekać :))

    OdpowiedzUsuń
  31. to jest bez sensu. nie trzyma się kupy. najpierw naucz się Polskiego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest zajebiste nie przejmuj się tym anonimem na którego kom odpowiadam on jest po prostu je***ty że ci takie coś pisze,świetne tłumaczenie czekam na next

      Usuń
  32. Super czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  33. O masakra... To było niesamowite. Kocham to tłumaczenie <3
    Ja pitole (żeby nie przeklinać xD) Harry nje może jej zabić. Chyba nie po to szukał jej przez tyle czasu, żeby po kilku dniach ją uśmiercić. To byłoby głupie.
    Wgl to w tym opowiadaniu jest ciekawe oblicze Harry'ego. Czytam wiele opowiadań, ale czegoś takiego jeszcze nie było.
    Szkoda, że Transe odeszła, myślę, że sama też sobie poradzisz :D
    Czekam na next c:
    Pozdrawiam xoxox

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja zamiast spac czytam ff. Jejku to juz moje 30. Ale jest cudowne !!

    OdpowiedzUsuń
  35. hfhufhfgbehgbowhwi jaki rozdział! <3 Jestem ciekawa co Hazza jeszcze zrobi Evelyn

    OdpowiedzUsuń
  36. przepraszam bardzo ale tłumaczenie zostało zepsute. chwilami w ogóle nie wiadomo co się dzieje. do tej pory wszystko było dobrze ale odeszła ta znająca się na przekładaniu tłumaczka i został ktoś, kto zupełnie nie potrafi składać zdań. PO POLSKU

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powód niedopatrzeń to była szybkość nawet bez dokładnej korekty, gdyż było straszne opóźnienie z rozdziałem. Chciałyśmy, żebyście przeczytali to jak najszybciej. Jednak Transe potem oznajmiła mi, że musi odejść, co dla mnie tez nie było i nadal nie jest łatwe. Czasami trzeba się domyślać co autorka miała na myśli, jednak staram się i nadal będę.

      Usuń
    2. TY JUŻ NIE BĄDŹ TAKA CHOP DO PRZODU BO CI TYŁU ZABRAKNIE

      Usuń
  37. Dlaczego usuwasz komentarze? Przecież to nie były hejty :]

    OdpowiedzUsuń
  38. Poprostu czytać i tylko czytać :-) @EmiliaWojta

    OdpowiedzUsuń
  39. cudowne! kocham to ! bedzie dobrze, to że jedno ci nie wyszło zdarza się, lepiej nie patrz na termin a dokładnośc chciałas dobrze, doceniam :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Świetny rozdział. Ciekawa jestem co jeszcze pokaże Harry i jak się miedzy nimi ułoży.
    Do następnego ;)
    Pozdrawiam
    A.

    OdpowiedzUsuń
  41. Genialne *-*
    Z niecierpliwością czekam na nn :3
    @Marthaa_Offical xx

    OdpowiedzUsuń
  42. Rozdział jak zwykle świetny, ale niestety jest mi również przykro, że transe odeszła :cc
    Jednak wierzę, że jakoś sobie poradzisz ;)
    Kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  43. czytając to raz sie uśmiecham raz prawie płaczę, to cudowne :')

    OdpowiedzUsuń
  44. O BOŻe!!!!!!!!!! ;OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy