22 listopada 2014

Rozdział 39.

Pod rozdziałem, czeka dla was informacja dotycząca rozdziałów - nie omijajcie! 

  Minęło dziewięć dni odkąd opuściłam Beacon Meadows. Mój umysł funkcjonował dobrze, jadłam jak każda, normalna osoba, moja rodzina nie była więcej dla mnie niezręcznie miła-- jednak nadal sprawdzałam wszystkie ciemne kąty, jakie tylko zauważyłam -- i w końcu byłam gotowa, żeby pójść do szkoły.

    – Evelyn! Na miłość boską! Prosiłam cię, abyś wstała jakieś dziesięć minut temu! – Mama stanęła w drzwiach jak szaleniec, unosząc ręce w powietrze. Zajęczałam w poduszkę, kiedy ona odsłaniała zasłony, powodując, że światło dostało się do mojego pokoju. Tak, to był właśnie jej sposób budzenia ludzi.

    Za godzinę zaczynasz szkołę! – Prychnęła i rzuciła mundurek na skraj mojego łóżka. Wyszłam spod pościeli i ubrałam swoje ubrania. Odbyłam poranną toaletę i udałam się do kuchni, gdzie Jackson i Holly kończyli już swoje śniadanie.

    – Na co masz ochotę? – Mama zapytała mnie, jednak ja nie byłam głodna. Nie chciałam z rana zakrztusić się suchym tostem.

    – Dobrze, więc...wypad z mojego domu! – zażartowała -- ale wiem, że mówiła to poważnie -- i pomachała nam na pożegnanie.

     Holly usiadła jako pasażer, a mój brat zawiózł nas do szkoły. Wszyscy w Lloyd High biegli do szkoły, chcąc zdążyć przed dzwonkiem, jednak byli też ludzie, którzy myśleli, Nie chcę się spóźnić, ale decydowali się rozmawiać ze znajomymi trochę dłużej. Bez sensu. Korytarz był pełen ludzi, dopóki ten cholerny dzwonek nie zadzwonił.

    Chcesz spędzić trochę czasu z moimi przyjaciółmi ? – Holly mnie zapytała, układając sobie włosy.

     Oh, tak...Eleanor tu nie ma.

    Wiesz, myślałam, żeby pouczyć się trochę w bibliotece – wskazałam na jeden z pokoi, kiedy szłyśmy korytarzem. Jackson odłączył się od nas, przybijając piątkę z jednym ze swoich kumpli i pomachał mi na pożegnanie.

    – Jesteś pewna? No, dobrze.. – Holly wzruszyła ramionami i zatrzymała się, – Mam tutaj chemię. Jeśli zmienisz zdanie to będziemy na sali gimnastycznej.  Odwróciła się i chwyciła za klamkę. Zmarszczyłam brwi i złapałam ją za ramię, obracając w moją stronę.

    – Sala gimnastyczna ? –zapytałam cicho  Dlaczego tam? Przecież ty nienawidzisz sportu?

    – Wiem odwróciła ode mnie wzrok.

     Uśmiech na mojej twarzy był bardziej flirciarski niż zarozumiały. – A więc, chłopak..tak ?

    – Może – wywróciła oczami – jesteśmy tylko przyjaciółmi.

    – Jasne, jasne – szturchnęłam jej ramię i sprawdziłam mój zegarek, odkąd zgubiłam ten głupi telefon.  Za chwilę dzwonek, a ja mam lekcje w zupełnie innej części szkoły, to do zobaczenia!  Uściskałam Holly i poszłam w swoją stronę.

     Zatrzymałam się przy swojej szafce i zaczęłam wpisywać kod. Wtedy usłyszałam szepty.

    – ... i Jack ją znalazł! – dziewczyna stojąca za mną, wysyczała. A ja impulsywnie się obróciłam. Zamrugałam i wepchnęłam torbę do środka, zabierając książki.

    – Naprawdę?

    – I słyszałam, że podobno ją zgwałcił! – Otworzyłam usta i mocno zatrzasnęłam drzwiczki.

    – Mogę się założyć, że jest nadal poddenerwowana.

    – Ludzie przypuszczają, że porwał ją Harry Styles.

     Zbladłam. Jak ci ludzie do jasnej cholery mogą znać takie rzeczy ?!

     Wycofałam się, a moje kroki były nieznośnie głośne, jednak zagłuszały je rozmowy innych. Rozmowy, w których słyszałam moje imię nawet kilka razy. Niektórzy uśmiechali się do mnie i patrzyli przepraszającym wzrokiem, ale ja zatrzymałam wzrok na ziemi. Nieuprzejme? Może.

     Zacisnęłam szczękę, powstrzymując łzy i usiadłam w ławce z tyłu klasy. Oczywiście, że nikt nie usiadł obok mnie.

     Ale wiesz co? Nawet ludzie, którzy mówią odejdź lub nie mam zamiaru z nikim rozmawiać potrzebują swojej najlepszej przyjaciółki, teraz.

~*~

     Jeździłam palcem po grzbietach książek, szukając czegoś, co mnie zainteresuje. Okładka była czerwona, a na niej napis 19 razy Katherine, Johna Greena. Po przeczytaniu opisu z tyłu książki, schowałam ją pod swoje ramię i zaczęłam szukać jeszcze jednej lektury. Znalazłam Igrzyska śmierci, które częściowo znałam, bo oglądałam film, ale teraz postanowiłam przeczytać książkę.

     Usiadłam na końcu biblioteki przy osamotnionym stoliku. Przeczytałam kilka rozdziałów, ale po dwudziestu minutach zaczęłam się nudzić.

     Próbowałam się zdrzemnąć, ale przeraźliwe krzyki innych uczniów mi to uniemożliwiły. Nawet w bibliotece nie potrafią być cicho.

     Przewiesiłam torbę przez ramię i udałam się do wyjścia, chcąc zaczerpnąć trochę świeżego powietrza. Więcej ludzi uczyło się na dworze niż w bibliotece. Siedzieli przy okrągłych stolikach z rozłożonymi przed sobą książkami, powstrzymując latające na wietrze kartki. Śmiali się trzymając włosy i książki. Jeden z chłopaków przeczesał swoje włosy, obracając się w moją stronę. Jack patrzył wprost na mnie. Zatrzymałam się na chwilę. Spuściłam wzrok i odwróciłam się, dziękując, że nie idzie za mną.

     Skrzyżowałam ramiona na brzuchu, mocniej zaciskając skórzaną kurtkę wokół mojego ciała. Wiatr zawiał mocniej, a moje włosy znajdowały się na całej twarzy.

     W końcu poddałam się i weszłam po schodach do budynku. Pchnęłam jedne z wielkich drzwi, prowadzących na salę gimnastyczną, a one wydały głośny dźwięk. Zacisnęłam szczękę, jednak nikt tego nie usłyszał, było tu za głośno żebym została zauważona. Grupa chłopców grała w koszykówkę, skoncentrowani skakali wkoło i rzucali piłkę do koszy. Głos gumowych, antypoślizgowych butów, odbijał się echem po całej sali. Niezgrabnie weszłam do środka i stanęłam w części, gdzie znajdowały się trybuny. Naprzeciwko mnie wszystkie siedzenia były zajęte przez nastolatki. Obserwowałam je intensywnie, dopóki nie zobaczyłam skaczącej Holly.

     Jeden z chłopców zdobył gola w ostatnich sekundach meczu, zaczął krzyczeć ze szczęścia, a następnie podbiegł do Holly. Byłam zaskoczona, kiedy przeskoczyła przez resztę krzesełek, a chłopak złapał ją w pasie. Zakręcił nimi i schował twarz przy jej szyi, przez co nie mogłam zobaczyć jego twarzy.

     Zakryłam usta i schowałam się w cieniu. Gdyby mnie zobaczyła, najpewniej zrujnowałabym jej tak piękny moment.

     Chłopak stał do mnie tyłem, przez co zauważyłam numerek '18' na jego koszulce. Z daleka zobaczyłam, że rozmawiają ze sobą, a po chwili Holly potrząsa energicznie głową. Przytulili się na pożegnanie i chłopak zaraz zniknął w tłumie nastolatków.

~*~

    Więc.. trąciłam łokieć Holly, kiedy wycierała usta serwetką. – Kim on jest?

     Upuściła widelec, głośno jęcząc i spojrzała na mnie wielkimi oczami.

    C-co? zająknęła się, biorąc do ręki szklankę i upijając łyka.

     Odwróciłam się w stronę kuchni, sprawdzając czy mamy tam nie ma. Jackson oglądał w salonie mecz, więc uznałam, że to dobry czas. Taty zresztą też nie było.

    – Chłopak z sali gimnastycznej wywróciłam oczami i zaczęłam zabierać talerze ze stołu, układając je w zmywarce. Kiedy się obróciłam, policzki Holly były krwisto czerwone.

    – Rumienisz się! – wskazałam na nią i zaśmiałam się.

    – Nieprawda! – pisnęła, a jej policzki jeszcze bardziej poczerwieniały. Wstała, przesuwając nogami krzesła po podłodze. Zabrała swój talerz i popatrzyła się na zmywarkę, a następnie na garnek z jedzeniem. Mrugnęła i dołożyła sobie jeszcze jedną porcję, – To..tylko przyjaciel.

    – Jaaasne odparłam, trzymając ręce na biodrach i poruszając brwiami.

    – Dobra! Może troszkę więcej.. – zaśmiała się i zakryła twarz. Zerknęła na mnie z szeroko otwartymi oczami. – Nie mów nic mamie! Jeśli dowie się, że poznałam bliżej chłopaka z innym tatuażem, zabije mnie!

    – Nic nie powiem.

    – Evelyn? – zaczęła bawić się swoimi paznokciami, unikając patrzenia na mnie. – Bo wiesz..Jutro rodziców nie ma w domu więc zaprosiłam go do nas.

    – Co zrobiłaś?!

    – Przepraszam. Powiedział, że mieszka niedaleko i jest dobry z matematyki jęknęła i kopnęła stół. – Proszę! Nie mów mamie, Jacksonowi ani tacie. Nie mogę mu teraz odmówić. Proszę--.

    – Dobrze już dobrze, Jezu! Ale mam zamiar być juto w domu, więc nie zrobisz nic głupiego.

     Holly ponownie zakryła twarz, przytrzymując rękawy swetra. – O Boże, Evelyn. Fuu!

    – To nie to co miałam na myśli – tak naprawdę dokładnie o to chodziło – A..co z Jacksonem?

    – Oh, wychodzi gdzieś z Finnem – uśmiechnęła się – Jak super!

    – Tak, cokolwiek – chciałam poznać tego 'chłopczyka', ale chyba nie brzmiałam za bardzo zainteresowana tą sytuacją. Ona nigdy nie interesowała się moimi rzeczami. – Tylko się upewnię, że rzeczywiście robicie tylko zadanie.

* Następny dzień*

    – Bądź ostrożna, dobrze? – mama mnie poprosiła. Stałam, oparta plecami o framugę drzwi prowadzących do kuchni. Obserwowałam z rozbawieniem jak Holly z niecierpliwością próbuje pożegnać się z mamą. – Jeśli ktokolwiek nacisnąłby dzwonek do drzwi, ochrona będzie pilnować. Jeśli ktokolwiek wejdzie do domu, kopnijcie go tam, gdzie najbardziej go zaboli--!

    – Mamoooo! Ochronię ją, o nic nie musisz się martwić. – Holly jęknęła, starając się zamknąć drzwi przed jej twarzą.

    – Holly! Daj mi minutkę! I sprawdź czy na pewno masz przy sobie nóż kuchenny. – Wskazała na mnie Żadnych naczyń, szczególnie tych z Chin!

    Bez chińszczyzny--czaję – Holly pchnęła ją do wyjścia i zatrzasnęła drzwi, przekręciła klucz, a jej oddech był ciężki.

    – Wasz tato wróci niedługo! – mama pojawiła się w oknie, a Holly zaskomlała i udawała, że szlocha.

    – Tak mamo! Rozumiemy to--pozamykamy wszystkie drzwi! – zasłoniła rolety. Usłyszałam mamę przedrzeźniającą moją siostrę. – Dzięki Bogu! Nie masz już w sobie tej cholernej nawigacji, ale jeśli ona nadal ma się tak zachowywać... – Holly wyrzuciła ręce w powietrze.

     Poprzedniej nocy policja wezwała nas na inspekcję i sprawdzali czy kamery nadal działają. Powiedzieli nam, że znaleźli sposób jak usunąć ze mnie to urządzenie śledcze, bez obcinania kawałka skóry, za co byłam bardzo wdzięczna. Następnie zniszczyli je przy nas.

    Więc kiedy przychodzi twój chłopaczek? – zapytałam, zamykając drzwi wejściowe.

     Wyciągnęła telefon z kieszeni, a następnie można było usłyszeć wibracje. Podskoczyła, kiedy zobaczyła wiadomość. – On już tu idzie! – pisnęła i rzuciła się w stronę swojego pokoju.

     Przewróciłam oczami i udałam się do siebie, wprost do mojego biurka--z zamiarem pouczenia się trochę, kiedy przeszkodził mi dzwonek do drzwi. Jęknęłam cicho.

    – Nie jestem jeszcze gotowa! – krzyknęła Holly, różne dźwięki wydobywały się z jej pokoju. Gwałtownie otworzyła drzwi. – Evelyn! Idź mu do cholery otwórz!

    – Ty otwórz te drzwi, to twój chłopak! – odkrzyknęłam.

    – Okej, otworzę je w samej bluzce!

     Szarpnęłam klamką i trzasnęłam drzwiami. Mijając jej pokój, uderzyłam w nie pięścią, a następnie zeszłam na dół.

     Ktoś zapukał ponownie. Złączyłam usta, bądź miła.

    – Już idę! – krzyknęłam i odblokowałam drzwi. To musi być dziwne, stać po drugiej stronie domu i słyszeć otwieranie się trzech zamków po kolei.

    – Cześć, Holly jest... – zaczęłam uchylać drzwi i natychmiast zaprzestałam.

    Witaj kochanie – Harry stał przede mną.


jeśli przeczytałaś/eś, zostaw komentarz :)
_____________________________________
Hej kochani <3 Tu Sandra.Tak jak obiecałyśmy, rozdział dodajemy dzisiaj.
A teraz Cześć, tu Kamila haha. Po pierwsze WIELKI SZACUNEK DLA WAS, ponad 80 komentarzy! W końcu się ujawniliście i teraz wiemy ile osób czyta, przeżywa wraz z nami. Sądziłam, że jest tutaj znikoma ilość ludzi a tu proszę, takie miłe zaskoczenie. Nie mogliście tak zawsze? Przynajmniej bym się tak nie zamartwiała haha :D Mam nadzieję, że nadal tyle będziecie komentować! Rozdziały będą się pojawiać w każdą środę i sobotę, ALE pamiętajcie o 60 komentarzach! Jesteście najlepsi ! A co do rozdziału, nananananana Harry się pojawił, i co najgorsze omotał Holly, o ja wale ! No to do środy! Buziaki ! :*


Po prostu czytasz = napisz swoje odczucia w komentarzu.

73 komentarze:

  1. OJEZU ! HARRY POWRACA ! BOŻE NEXT ! <3 JEZU UMRE NA ZAWAL JAK PRZECZYTAM NASTĘPNY JA WIEDZIAŁAM ŻE TO HARRY NO PRZECZUWAŁAM COS ~!

    OdpowiedzUsuń
  2. no niee w takim momencie ;_;
    Dajcie mi środę!

    OdpowiedzUsuń
  3. O ja cie moj boze Harryy.!!! Wkońcu .!!! @LoveNarry98

    OdpowiedzUsuń
  4. Czemu w takim momencie >> Harry wrócił jej <3

    OdpowiedzUsuń
  5. o kurwa, o kurwa, o kurwa, jezu nie mogę Harry nareszcie przyszedł i jeszcze w ciągnął w to wszystko Holly ghwxfkhguhrjfhrhyfugrhfuyriguidjichu o mój, boże nie mogę się uspokoić fkdiuivvfibiu czekam na następny rozdział, buziaki ;** / @loovelydemi
    P.S
    będzie jakaś zakładka z tytułami piosenek z playlisty?

    OdpowiedzUsuń
  6. WTF?
    kurwa kurwa kurwa co to ma być?
    jakieś 5 minut gapiłam się na komputer z otwartą buzią i szokiem na twarzy!
    tegooo nie się spodziewałam!!! ok ale teraz co powie to Holly? czy będzie udawać?
    jestem w głębokim szoku......! ! ! ! ! ! ! !
    kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Jedno słowo- KURWA! Czytam to i nie moge uwierzyć. Oczywiście myślałam na tym, że któryś z chłopaków bedzie zammieszany z holly, ale to co przeczytalam to co CO KURWA? Harry wrocil i to nie moze byc bardziej lepsze. <3

    OdpowiedzUsuń
  8. ja chce juz środe <33

    OdpowiedzUsuń
  9. Chce już środę. Harry... Jeju kocham was, to opowiadanie, kocham one direction. Jest to najlepsza lektura na wieczór ! Dziękuje, że tłumaczycie to ff. Jest cudowne tak jak i wy. Oczywiście mówiłam że bedę obecna- Wixx

    OdpowiedzUsuń
  10. Jezu! Cudo! Tak podejrzewalam, ze chlopak z sali gimnastycznej to Harry ale nie bylam pewna. Hahahah z niecierpliwoscia czekam na nexta! *.*

    OdpowiedzUsuń
  11. O ja............!!!!! Co to ma być??? WOW!!! Nie no jestem pod wrażeniem !!!! :D Akcja rozwija się coraz lepiej!!!! :D Boże!!!!! :D SZOK!!!------ :D

    OdpowiedzUsuń
  12. O nie, o nie, o nie! *-* jej, cudowny... Od razu coś tak podejrzewałam że ten cały chłopak Holly nie jest przypadkowy i myślałam że to będzie któryś z chłopaków ale nie myślałan że to będzie Harry :o a tu prosze... Jeju jestem taka ciekawa co teraz.... Dziękuję za ten rozdział! Tak szybko dodany.... :D z mojej strony możecie zawsze liczyć na komentarz :) jeśli tylko będę mogła zostawię coś po sobie. Nie wiem co mogę jeszcze napisać.....jej...tak się boję o Evelyn :c i szkoda trochę jej siostry.... Aj ten Harry :p hah. Teraz zostaje tylko jedno... Byle do środy!! ^^
    Dziękuję raz.jeszcze za tłumaczenie
    Do następnego
    N:***

    OdpowiedzUsuń
  13. Wut ??!! Czemu w takim momencie ???!!! wrrr już nie mogę doczekać się następnego

    OdpowiedzUsuń
  14. OMG!!!!!!!!!!! Harry!!!!!!!!! Super świetny rozdział :) Czekam na nn z niecierpliwością
    Pozdrawiam
    ~Bianka

    OdpowiedzUsuń
  15. Cholerka xd to jazda już się zaczyna xd

    OdpowiedzUsuń
  16. Chcemy wiecej Harrego !!! I do środy , cudo

    OdpowiedzUsuń
  17. Nareszcie Harry! I to nie jest żaden sen! ;*

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wierzę, po prostu kurwa nie (za dużo Chillsa). Harry jest cholernie przerażający, tym bardziej że dobrał się do Holly, cóż za podstępny drań. Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :).

    OdpowiedzUsuń
  19. Oo jprdl ! No to będzie się działo xd
    Czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  20. dzieje sie widzę nie moge sie doczekać następnego czekam <3

    OdpowiedzUsuń
  21. O fuck tego sie nie spodziewałam !!! Ja pitole....
    Świetny x

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudowny rozdział!
    Co do tego chłopaka to wiedziałam że to bd któryś z chłopaków ale nie on.
    Ja chcę środę!

    OdpowiedzUsuń
  23. Okey *wdech i wydech* Nareszcie Harry się pojawił *___*

    OdpowiedzUsuń
  24. Myślałam że to Zayn xD suka z harrego. Głupi kutas. A co do rozdziału to świetny :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Coś podejrzewałam ze ten chłopak z sali to harry ! Teraz pewnie porwie Evelyn i Holly ! Super rozdział ! Byle do środy

    OdpowiedzUsuń
  26. Harry?! Nie spodziewałam się tego! Harry użył super podstępu. Chciał się dostać do Evelyn wykorzystując przy tym Holly. Doznałam ogromnego szoku gdy on pojawił się w drzwiach. Nadal nie mogę się ogarnąć.
    Harry! Harry wrócił!!
    Czekam na kolejny rozdział! <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Holy shit no to bedzie ciekawie .. Nie moge sie juz doczekac nastepnego !!

    OdpowiedzUsuń
  28. O kurwa, ale zakończenie! No nieźle! Dzięki Tobie będę miała zajebiste sny :3

    OdpowiedzUsuń
  29. oszjapiekur..holy shit, sie porobilo, heri is back nie wierze
    do nastepnego ♥

    OdpowiedzUsuń
  30. Damn...
    Zawału dostałam
    Wreszcie Harry wrócił!:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Aaaaa !!!! Harry Harry Harry ?! Chłopakiem holly ?

    OdpowiedzUsuń
  32. Jeju :( Ja chce środe ... Ciekawe co powie na to Holly :o

    OdpowiedzUsuń
  33. O KYRWA SORY ZA WYRAŻENIE ALE WOW NIE WIEM CO NAPISAĆ :O
    Nie mogę się doczekać kolejnego!
    Btw harry wrócił :0 \(^o^)/

    OdpowiedzUsuń
  34. O ja cie pierdziele w takim momencie ciekawe czy ja zabierze czy co

    OdpowiedzUsuń
  35. On i Holly czy to przypadek? ;o

    OdpowiedzUsuń
  36. ja pierdole ale sie dzieje zaciekawiło mnie czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  37. JEZUS MARIA WAS IS DAS?! XDDDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  38. OMG !!! Czekam na next <3333333
    @julie2100

    OdpowiedzUsuń
  39. omg , ja to po prostu jestem w szoku, wogóle się tego nie spodziewałam, haha gdybyś widziała moją minę jak przeczytałam że o Harry, czekam z niecierpliwością na next, bo będzie się działo, rozkręcasz się ;D

    OdpowiedzUsuń
  40. O kurde hddjnfi chce już następny xx

    OdpowiedzUsuń
  41. Czemu ty mi to robisz!!!!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  42. kocham to ��❤

    OdpowiedzUsuń
  43. OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG OMG

    OdpowiedzUsuń
  44. Skończyć rozdział w takim momencie???!!! TO OKRUTNE!
    shfdhfhhgfdhg Harry nareszcie sie pojawił <3

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja nie lubie cie jak moglas w takim momecie skonczyc pisac rozdzial . Pisz szybciutko xx

    OdpowiedzUsuń
  46. oczywiście że przeżywamy z wami

    OdpowiedzUsuń
  47. Jejuu, przeczytałam wszystkie te poprzednie rozdziały! Cudowny ten ff ♥ nawet nie wiecie jak bardzo dziękuje Wam za jego tłumaczenie ♥ cudowny ♥ nie mg się doczekać następnego rozdziału! ^^

    OdpowiedzUsuń
  48. Wiedzialam, ze ten chlopak to Harry, wiedzialam! Jeny tyle emocji teraz we mnie jest, czekam na nastepny rozdzial :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Nareszcie jest Harry, bo bez niego już nudno się robiło xd

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy